Dentyści alarmują – zdecydowana większość osób w obecnych czasach boryka się z problemami dotyczącymi zgryzu. Niestety, jedynie niewielki % tych wszystkich osób zgłasza się do ortodontów by rozpocząć kompleksowe leczenie. A jak się okazuje – nieleczone wady zgryzu o dość dużym nasileniu, powodować mogą nawet bardzo groźne konsekwencje dla całego organizmu. Co warto więc wiedzieć w tym temacie?

Wystąpienie wady zgryzu najczęściej dziedziczone jest genetycznie – przynajmniej tak wskazują statystyki. Nie jest jednak tak, że wady zgryzu nie można nabyć. Bo można. Przyczynić się do tego może choćby wystąpienie rozszczepu podniebienia, zbyt długie karmienie dziecka butelką czy stosowanie tak znanych i popularnych uspokajaczy, jak np. smoczek.

Nieleczone wady zgryzu u dzieci doprowadzić mogą nie tylko do szybszego ścierania, ale i ogólnego uszkodzenia zębów stałych, jak też nieprawidłowego ich wzrostu. Co więcej – istniejące wady zgryzu powodować mogą nawet problemy z prawidłową higieną jamy ustnej, w konsekwencji czego szybciej pojawiać się mogą chociażby zmiany próchnicowe czy choroby dziąseł. Dzieci, które rosną wraz z wadą zgryzu, z czasem mogą zacząć niewyraźnie rozmawiać, mieć problemy z żuciem czy gryzieniem, jak również częściej zapadać na choroby układu pokarmowego. Jak widać więc, konsekwencje nieregularnego pojawiania się na wizycie u stomatologa mogą być naprawdę duże.

A jak nieleczone wady zgryzu objawiać się mogą u dorosłych? Nieodpowiednio rozmieszczone żeby będą trudne w oczyszczaniu oraz mogą powodować nadmierne osadzanie się kamienia nazębnego, co z kolei doprowadzić może do rozwoju parodontozy. Takie zęby szybciej się też łamią i kruszą oraz odpowiadają za obniżenie wysokości zwarcia, przez co twarz pacjenta prezentuje się znacznie gorzej wizualnie.